Kazimierz S. Ożóg - Pomniki Lublina.pdf

(31204 KB) Pobierz
Pomniki LubLina
kazimierz S. ożóg
lublin 2014
Spis treści
Wykaz skrótów
I. Lubelskie pomniki
II. Przekazy z innego świata
III. KL Lublin: Majdanek
IV. Męczennicy i wojownicy
V. Pamięć zaginionych
VI. Unia sołdata i Marszałka
VII. Marksistowska pochwała rozumu
VIII. Święci i kapłani
IX. Motyw lokalny – motyw ogólny
X. Kamieniarz czy rzeźbiarz?
XI. Niezobowiązująca lekkość rzeczy
XII. Marzenie o pomniku
XIII. Zapomniane, niepotrzebne, nieznane i wielkie
Mapa obiektów
Katalog obiektów
Bibliografia
Indeks nazwisk
4
5
9
14
21
29
35
43
50
55
61
68
73
79
82
84
180
188
Wykaz skrótów
auWL:
Archiwum Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie
DW:
„Dziennik Wschodni”
GwL:
„Gazeta w Lublinie”
GWL:
„Gazeta Wyborcza Lublin”
KiŻ:
„Kultura i Życie”
KL:
„Kurier Lubelski”
KMPN:
Karta Miejsca Pamięci Narodowej
LKiS:
„Lublin Kultura i Społeczeństwo”
ND:
„Nasz Dziennik”
NTwL:
„Nowy Tydzień w Lublinie”
NL:
„Niedziela Lubelska”
PKL:
„Polska Kurier Lubelski”
SL:
„Sztandar Ludu”
i. Lubelskie pomniki
Pomniki mają wielką moc. W odróżnieniu od malarstwa czy grafiki, z którymi
możemy się nie zetknąć i przejść przez życie bez jakiejkolwiek z nimi interakcji,
z pomnikami stykamy się mimowolnie. W dodatku każdy z nas w pewnym mo-
mencie musi zająć w sprawie pomnika jakieś stanowisko: może to być złośliwy
komentarz, pochwała, negacja, dowcip, uczucie rozczarowania bądź zachwyt.
Pozornie tylko niezauważane, trwają w naszej rzeczywistości i domagają się
uwagi.
Pomniki przechowują pamięć – „pamiętają”. Są też „pamiątką” po prze-
szłości, świadectwem pozostawianym kolejnym pokoleniom przez żyjących
wcześniej. Mówią o bohaterstwie, tragedii, zwycięstwie i klęsce. Wskazują na
postać ważną, która swoim życiem bądź czynem może dawać przykład innym.
W pomnikach przeglądamy się też jak w lustrze: to, co stawiamy na naszych
placach i przy ulicach, wiele mówi o nas – o systemie i hierarchii wartości,
smaku artystycznym, wyczuleniu na pewne wątki ideowe i historyczne. Dlate-
go też każda fałszywa nuta w pomnikach jest z taką łatwością wychwytywana
przez żyjącą obok nich społeczność. Bardzo często właśnie tutaj tkwią przy-
czyny ich niszczenia lub pogardzania nimi. Jednocześnie zbyt często wpadamy
w pułapkę języka, kiedy pomnikiem nazywamy starą budowlę („pomnik histo-
rii”), kilkusetletnie drzewo („pomnik przyrody”) lub nagrobek („pomnik na-
grobny”). Być może to jest przyczyną, dla której wiele osób zadowoli pomnik
mający formę kamienia z przytwierdzoną do lica, grawerowaną tabliczką albo
podniesionej do pionu, wypolerowanej płyty z rytym napisem.
Lubelski zespół monumentów nie zachwyca. Mimo że należą do niego po-
jedyncze dzieła mające znaczenie dla całokształtu współczesnej sztuki tworzonej
w Polsce (pomnik Eksterminacji Żydów, Ofiar Majdanka czy wreszcie „Homa-
gium” z dziedzińca KUL), patrząc kompleksowo, nie sposób oprzeć się uczu-
ciu niedosytu. Szczególnie w ostatnich latach, po przełomie roku 1989, nastąpił
proces widoczny w całym kraju oraz innych dawnych „ludowych republikach”,
a wiążący się z często zbyt pospiesznym uzupełnianiem braków w substancji po-
mnikowej oraz realizacjami rzeźbiarskimi w przestrzeni publicznej. Lublin nie
podzielił co prawda losu Łodzi, radośnie ozdabianej odlanymi z brązu figurkami
będącymi efektem pomysłów tandemu twórczego Marcela Szytenchelma i Ro-
berta Sobocińskiego, jednak charakterystyczna twórczość Witolda Marcewicza,
mimo historycznych znaczeń, kładzie się cieniem na badanym zbiorze.
Lubelskie pomniki stanowią wszelako fascynujący zapis historii. Nie tylko
samego miasta, ale i dziejów znacznie szerszych. Bo Lublin bywał sercem Pol-
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin