Żona schyla się do lodówki po mrożonego kurczaka i w tym samym momencie czuje, jak mšż próbuje "wzišć jš od tyłu". Odwraca się oburzona i tłucze go mrożonym kurczakiem po głowie. Ten skonfundowany pyta: - Kochanie, czy ty już nie lubisz "szybkich numerków" przy lodówce? - Lubię - odpowiada żona - ale dlaczego w Tesco? W restauracji: - Jak panu smakował chłodnik? - Dupy nie urywa. - Cierpliwoci. Rzecz się dzieje w górach. Siedzš turyci przy ognisku, popijajš tatrzańskš naleweczkę, przyjemny klimat, ognia pilnuje baca. - Baco, a opowiedzcie nam jakš historię, co by było raniej i jeszcze przyjemniej. - Ano mogę opowiedzieć, a radosna ma być czy smutnš wolicie? - Jasne, że radosnš. Baca namylił się chwilę i ochoczo rozpoczšł: - Kiedy żemy z juhasami owieczki na hali wypasali. Pasły się pasły, mymy trochę popili na polanie i nam się jedna owieczka zgubiła. Szukalimy, szukalimy aż się wreszcie zguba znalazła i z tej radoci żemy jš wszyscy jak jeden wyruchali. Turyci spojrzeli jeden na drugiego z obrzydzeniem w oczach, po czym jeden z nich niemiało zapytał: - Baco, a może jest jaka inna radosna historia? - Ano jest i inna. Kiedy żemy z juhasami barany na hali wypasali i ni się obejrzeli, a jeden baran nam się zgubił. Godzinami żemy go szukali, ale wreszcie zgubę odnaleli. No i z tej radoci żemy go wszyscy wyruchali jeden po drugim. - Nie no baco, to ma być radosna historia?! To może jaka smutna jest? - Ano jest i smutna - kiedy to ja się zgubiłem. Mówi żona do męża: - Kochanie, sprawmy sobie wymienity weekend! - Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek. Lato, popołudnie, mšż mówi do żony: - Może pójdziemy do łóżka? - Ale Jasiu jeszcze nie pi, jak mu wytłumaczysz, że tak wczenie do łóżka idziemy? A jak co usłyszy? - Ja to załatwię - mówi mšż i idzie do Jasia. - Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę. Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy: - Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła, procesja pogrzebowa idzie... Moja żona posšdziła mnie ostatnio o zdradę, gdy zobaczyła lady zębów na moim penisie. Dziwne, że nie zauważyła, że nasza córka zaczyna zšbkować... Dziecko na onkologii i pielęgniarka -Chcę, żeby opowiedziała mi pani bajkę. -Wyzdrowiejesz. Rozmawiajš trzy przyjaciółki. Jedna z nich mówi: - Czy wy wiecie, że jak kocham się z moim Józkiem, to on ma bardzo zimne jajka? Na to druga: - No mój Staszek też ma zimne jajka podczas kochania. Na to trzecia: - A ja to nawet nie wiem, ale sprawdzę. Na drugi dzień spotykajš się, a ta trzecia ma podbite oko. Koleżanki pytajš: - Co ci się stało? - Kocham się z moim starym, chwytam go za jajka i mówie: "Stary! Ty masz tak samo zimne jajka jak Józek i Staszek"
janekpotocki