HSDXD_11.pdf

(1552 KB) Pobierz
High School DxD - Tom 11 – Baka-Tsuki
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
High School DxD - Tom 11
Z Baka-Tsuki
Spis treści
1 Ilustracje
2 Żywot 0
3 Żywot 1: Nauka i sezon godowy?
3.1 Część 1
3.2 Część 2
3.3 Część 3
3.4 Część 4
4 Żywot 2: Nieskończoność i test na średnioklasowego diabła!
4.1 Część 1
4.2 Część 2
4.3 Część 3
4.4 Część 4
4.5 Część 5
4.6 Część 6
5 Żywot 3: Zbuntowani bohaterowie
5.1 Część 1
5.2 Część 2
5.3 Część 3
5.4 Część 4
6 Żywot 4: Jako Niebiański Smok
6.1 Część 1
6.2 Część 2
6.3 Część 3
7 Życie…
8 Stracone życie
9 Posłowie
10 Odnośniki tłumacza
Ilustracje
1 z 165
05.06.2019, 18:32
High School DxD - Tom 11 – Baka-Tsuki
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
Okładka
Dodatkowa,
kolorowa
wkładka
Strona 047
Strona 173
Strona 203
Strona 289
Strona 317
Tak, zgadza się - jestem człowiekiem.
Żywot 0
Miało to miejsce zaraz po zakończeniu szkolnego festiwalu. Kiedy ta dyskusja
dotarła do mnie ja, Azazel, zrobiłem idiotyczną minę, którą, miałem nadzieję,
rzadko pokazywałem w przeciągu mojego życia.
– …Naprawdę jesteś tego pewien, Vali?
Vali przysłał do mnie swój prywatny kanał. Mogłem zobaczyć jego energiczną
2 z 165
05.06.2019, 18:32
High School DxD - Tom 11 – Baka-Tsuki
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
twarz przez mały magiczny okrąg komunikacyjny.
[Tak. On… zgaduję, że teraz to ona. „Ona” sobie tego życzy. Również jestem
tym zainteresowany, więc chcę, żeby do tego doszło.]
To było nie do pomyślenia z jego strony. Szczerze mówiąc, to mogło zachwiać
równowagą panującą w świecie.
– …Mowa tutaj o tobie. To nie jest jedyny powód, nieprawdaż?
Vali zrobił gorzki uśmiech na moje słowa.
[Jesteś ostry jak zawsze. To jest również przyczyna, przez którą stajesz się
coraz bardziej wyobcowany względem innych frakcji.]
– To nie twoja sprawa.
[Słyszałem, że z racji, że ciągle to powtarzasz, są tacy, którzy myślą, że „być
może ten facet coś knuje”. Zgadza się?]
To prawda, że stawałem się coraz bardziej odizolowany od osób stojących na
czele innych frakcji. To już brzmiało podejrzanie, ponieważ byłem Naczelnikiem
Upadłych Aniołów, a dodatkowo mówiłem o „pokoju” i „konferencjach”. No i też
wtrącałem się w cudze sprawy… Powiedział mi to nawet Ise.
– …Taka moja natura. Jeżeli moje życie ma być narażone z tego powodu, to
zaakceptuję to – powiedziałem z westchnieniem.
Vali, zrobiwszy zdumioną twarz, powiedział.
[…Są tacy, którzy szukają „jej”.]
– To oczywiste – odparłem. – I będzie niezliczona liczba takich osób. Ale dopóki
nie możesz położyć „jej” kresu, każdy będzie miał gorzki czas.
[To prawda. Jednak znajdą się tacy, którzy będą ścigać „ją” w grupie. Nie. Nie
znajdą, a już są.]
…Rozumiem. Mam o tym pojęcie. Na myśl przyszedł mi młodziak z „tą”
włócznią.
– …Czy ty próbujesz go wywabić?
[Mam zamiar po prostu się dowiedzieć, czy jest moim wrogiem, czy też nie.]
Powiedział bez zbędnego owijania w bawełnę. Jednak nie chcesz także, aby był
twoim „sprzymierzeńcem”, prawda?
[Cóż, pewnie nim jest. Nadszedł czas, żeby to zakończyć.]
Na jego twarzy dało się dostrzec niepohamowany zachwyt. Widzicie? W końcu
był z niego maniak walki.
3 z 165
05.06.2019, 18:32
High School DxD - Tom 11 – Baka-Tsuki
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
Żywot 1: Nauka i sezon godowy?
Część 1
Mój poranek – poranek Hyoudou Isseia – również rozpoczął się bitwą w łóżku.
Gdy otworzyłem oczy, zobaczyłem, jak Buchou… znaczy się Rias… i Akeno-san
wpatrywały się w siebie. Obie były już w swoich mundurkach. Najwyraźniej
kłóciły się o prawo do dania mi porannego buziaka. Wtedy to też R-Rias pewnie
się uśmiechnęła.
– By próbować dać mojemu Ise porannego buziaka! No dobrze, chciałabym tak
powiedzieć, ale z racji tego, że dostałam co swoje w nocy, to ci wybaczę.
– Och. Brzmi świetnie. Ise-kun wygląda, jakby zrobił coś niesamowitego,
nieprawdaż? – powiedziała Akeno-san, dotykając ust dłonią.
…N-nie, nie robiliśmy niczego takiego… Ponieważ Asia była z nami. Po prostu
pocałowaliśmy się przed pójściem spać i zasypiając, tuliliśmy się! Co? Że niby
nic nowego? Nie, nie. Było to coś, co zrobiliśmy dopiero po tym, jak wyznałem
Rias miłość. Byłem tak spięty i tak zawstydzony, a moje serce łopotało jak
szalone! Kocham ją, a ona kocha mnie… Oboje o tym wiedzieliśmy, więc
całowanie się i tulenie oddziaływało na nas jeszcze bardziej!
A Buchou… znaczy się Rias… Rias zaczęła zachowywać się jak mała
dziewczynka! Ta aura „Onee-sama”, którą roztaczała wokół siebie, zniknęła i
podziałało to na mnie tak mocno…!
„Nie mogę zasnąć bez twojego całusa… Wiesz co? Pocałuj mnie”.
„Obejmij mnie delikatnie. Ise, kocham cię.”
Mówiła to takim słodkim głosem i zachowywała się jak normalna dziewczyna w
jej wieku! Coś takiego działo się, gdy szliśmy spać! Nie mogłem już tego znieść!
Już samo wspominanie tego tak bardzo mnie podniecało! Byłem wtedy tak
wesoły, że nie wiedziałem, co się wokół mnie dzieje! Aaach, tak się cieszę, że
się urodziłem! Maou-sama! A zwłaszcza Belzebubie-sama, któryś wymyślił
system Diabelskiego Pionka! Tak się cieszę, że zostałem wskrzeszony pod
postacią diabła! Będę dawał z siebie wszystko dla Zaświatów!
Przy okazji, wciąż się wahałem przed nazywaniem Rias jej imieniem. No
zwracałem się do niej cały czas „Buchou”, więc nic dziwnego, że miałem przed
tym opory… Samo zwracanie się do niej po imieniu powodowało, że się
krępowałem! Znaczy się nie tak, że chciałem tak jej mówić. Chciałem
wymawiać to imię jeszcze częściej! Ale chciałem, aby przynajmniej w domu
wychodziło to naturalnie.
Akeno-san, widocznie znudzona, westchnęła.
– Wyglądasz na spokojniejszą, niż myślałam, Rias. Wyobrażałam sobie, że
4 z 165
05.06.2019, 18:32
High School DxD - Tom 11 – Baka-Tsuki
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
będziesz płonęła z zazdrości. Twoja reakcja ani trochę nie wzbudziła we mnie
ciekawości.
– Bardzo przepraszam. Ale to jest mój Ise i fakt ten się nigdy nie zmieni.
Jej niestabilność psychiczna, której doświadczyła przed Królewską Grą,
zniknęła. Była znów pełna pewności siebie – tak jak wcześniej.
– Ara-ara. Najwyraźniej zostałam uraczona pewnością siebie „legalnej żony” –
powiedziała Akeno-san.
Rias krótko się zaśmiała, po czym pocałowała mnie w policzek.
– Pora na śniadanie. Zejdź na dół – rzekła, po czym wyszła.
……Chyba nie była zła na Akeno-san.
– Mimo że się tak zachowuje, to i tak robi to wbrew sobie – powiedziała Akeno-
san, siadając na łóżku.
– …Wbrew sobie? Czy coś się stało Bu… znaczy się Rias?
– Szczerze powiedziawszy, podczas ostatniego meczu czuła się, jakby była dla
ciebie dodatkowym obciążeniem, ponieważ nie mogła ci zbyt wiele pomóc, co
poskutkowało, że teraz jest taka.
……Mówiła o meczu przeciwko Sairaorgowi-san. Rias walczyła przeciwko
Longinusowi, który posiadał swoją własną wolę – Regulusie Nemea – i została
mocno poturbowana.
– ……Rias nie może sobie wybaczyć, że stanowiła dla ciebie przeszkodę w
walce i bardzo sobie tym zawraca głowę.
– …N-nie. Po prostu walczyła ze zbyt silnym przeciwnikiem… R-Rias nie jest
słaba. Przed samym meczem również porobiła wiele strategii…
– …Pod tym względem bitwa pomiędzy przewodniczącą Soną i Agares
przyciągnęła większą uwagę. Ich walka polegała na wykradnięciu flagi
przeciwnika, „Szarpanina o flagę”. Nie była to wielka bitwa, więc nie została
wystarczająco doceniona. Ale od krytyków otrzymała wysokie noty, jako że była
„cichą grą profesjonalistów”.
Gdy się nad tym zastanowić, to magazyn, który ukazywał się w Zaświatach,
również pisał o tym meczu. Oczywiście o naszej walce mówiono więcej. Jednak
artykuł napisany przez krytyka wychwalał pojedynek Sitri i Agares.
– Rias będzie musiała nauczyć się jeszcze wielu rzeczy jako Król. Poprosiła o
poradę swojego brata, Sirzechsa-sama, i zaczęła interesować się na poważnie
mocą zniszczenia.
Zapytała o to Sirzechsa-sama?
5 z 165
05.06.2019, 18:32
Zgłoś jeśli naruszono regulamin