HSDXD_20.pdf

(841 KB) Pobierz
High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa ...
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
High School DxD:Tom 20 - Belial
poradnictwa zawodowego
Z Baka-Tsuki
Okładka
Strona 3
Strona 4
Strona 48
Strona 194
Spis treści
1 Oszust
2 Żywot 0
3 Żywot 1: Niespokojne konsultacje zawodowe
3.1 Część 1
3.2 Część 2
3.3 Część 3
4 Rodzice
5 Żywot 2: Święta Prawda
5.1 Część 1
5.2 Część 2
5.3 Część 3
5.4 Część 4
1 z 119
03.07.2019, 20:39
High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa ...
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
6 Szok
7 Żywot 3: Hyoudou Issei
7.1 Część 1
7.2 Część 2
7.3 Część 3
7.4 Część 4
7.5 Część 5
7.6 Część 6
8 Ostatni Żywot... Poetycka Sprawiedliwość
9 Bestia 666
10 Odstraszenie
11 Posłowie
12 Odnośniki tłumacza
Oszust
Gdzieś we Włoszech.
Młodzieniec odwiedzał winnicę w pewnym gospodarstwie, leżącym na odludziu.
Idący przed siebie młodziak, posiadacz Świętej Włóczni, Cao Cao, spotkał
pracującego staruszka. Robocze ubrania i słomkowy kapelusz bardzo do niego
pasowały, a do tego był potężnie zbudowany. Na pierwszy rzut oka można było
stwierdzić, że staruszek służył poprzednio w wojsku, lub przeszedł intensywny
trening. Jednak ten nie był zwykłym człowiekiem. Dodatkowo, mimo iż wyczuł
już obecność Cao Cao jakiś czas temu, odezwał się do niego, nawet nie patrząc
w jego stronę:
– Święta relikwia, to pierwszy raz, kiedy spotykam taką aurę.
Na pomarszczonej twarzy staruszka pojawił się uśmiech.
– Buongiorno posiadaczu Świętej Włóczni, witam na tym gospodarstwie.
Staruszek w kapeluszu, nie, kardynał prezbiter Vasco Strada, pozdrowił go.
Poprzednio był ważnym dostojnikiem kościelnym który prowadził
zbuntowanych wojowników Kościoła. Pokonany w walce z Drużyną DxD,
zaakceptował wyrok Niebios bez żadnego oporu. Po tym jak wszystko szczerze
zgłosił Niebu, był przetrzymywany na terenie tego gospodarstwa. Była tu nawet
silna bariera, którą wzniesiono w promieniu kilku kilometrów od gospodarstwa.
Nie było łatwo stąd uciec; to była tak zwana więzienna bariera. Poświęcił
większość swojego życia Bogu i wierze. Podczas próby uświadomienia
wojowników Kościoła, były posiadacz Durandala został pozbawiony swojego
stanowiska i ograniczony do tego, że można go było nazwać zrelaksowanym
więźniem. Za swe przewiny, osądzając po skali incydentu który wywołał, nie
tylko powinien zostać pozbawiony swojego stanowiska, ale powinien zapłacić
za to głową. Jednakże ze względu na jego osiągnięcia, wiarę i usilne prośby
wielu wojowników Kościoła, skończyło się na zesłaniu do tego gospodarstwa.
2 z 119
03.07.2019, 20:39
High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa ...
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
– To miejsce w którym dorastałem. Czasami tu wracam aby sadzić drzewa…
Wygląda jednak na to, że w przyszłości czeka mnie tu dużo ciężkiej pracy –
powiedział Strada głaszcząc korę drzewa.
– To pierwszy raz kiedy się spotykamy, wasza eminencjo. Jestem w przedniej
straży Indry – przedstawił się posiadacz Świętej Włóczni.
– Rozumiem, pogański bóg chce o coś zapytać tego staruszka, prawda? – odparł
Strada ocierając twarz z potu.
Stary kardynał uznał, że Cao Cao odwiedził go dlatego, bo przyniósł wiadomość
od Indry, ale młodzieniec pokręcił głową.
– Nie, Można raczej powiedzieć, że jestem tu prywatnie.
Kiedy Strada to usłyszał, wybuchł śmiechem.
– …Ho ho, to doprawdy nieoczekiwane. Cóż więc, o co chcesz mnie zapytać,
skoro przybyłeś aż do takiego odległego miejsca? – zapytał Strada.
Kiedy Cao Cao, usłyszał to pytanie, otworzył usta aby odpowiedzieć, ale zanim
to zrobił, przez chwilę tkwił w milczeniu.
– ……Czym według ciebie jest bycie bohaterem, wasza eminencjo?
Być może dlatego, że przekroczył swoje początkowe oczekiwania tym pytaniem,
Strada był przez chwilę zaskoczony, ale potarł brodę i zamyślił się.
– …Hmm, to doprawdy dziwne pytanie, młody człowieku.
Cao Cao spojrzał w dół.
– …Urodziłem się jako spadkobierca pewnego bohatera. Co więcej, zostałem
wybrany przez Świętą Włócznię. Wierzyłem… że tak zwani bohaterowie byli
dumą ludzkości, zdolni do pokonania potężnych, nieziemskich istot, tak
chciałem, myślałem i żyłem – kontynuował, po czym spojrzał w niebo i znów się
odezwał. – …Ale przegrałem z pewnym młodym, wskrzeszonym diabłem. Moja
droga życia została mi przez niego odebrana na moich oczach. …Być może
nigdy tego nie zauważył, ale ta porażka była moją szansą na przemyślenie i
zmianę mojego życia. … Wasza eminencja jest podziwiana przez ludzi jako
bohater, więc chcę abyś mi powiedział, kim jest bohater.
Dla kogoś, kto nie tylko odziedziczył krew bohatera, otrzymał Świętą Włócznię,
urodził się jako geniusz, był to pierwszy raz, kiedy napotkał „mur”. Oczywiście
odziedziczył rodowód swojego przodka, kiedy się urodził i dzięki przeznaczeniu
otrzymał najsilniejszą włócznię, która może nawet pokonać Boga. Pierwotnie
nie wiodło mu się z ludźmi. Polowania na bestie, pokonywanie ich i karanie,
było sensem jego życia, a wzmacnianie siły powodem, dla którego żył. Ale w
konfrontacji z Czerwonym i Białym Smokiem, włócznia którą trzymał w ręku
odmówiła mu posłuszeństwa.
3 z 119
03.07.2019, 20:39
High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa ...
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
Jesteś słaby, jesteś po prostu dzieckiem, który zdobył moc najsilniejszej włóczni
i tyle.
Słysząc pytanie Cao Cao, Strada uśmiechnął się.
– …Hehehe – święty starzec parsknął śmiechem, po czym odezwał się do
zaskoczonego Cao Cao. – To po prostu brak szacunku. Ale jesteś za młody, po
prostu za młody. Chociaż wyglądasz na dwadzieścia lat, w porównaniu do mnie,
nie różnisz się niczym od małego dziecka. Mylisz się za każdym razem, kiedy
nazywasz siebie samego bohaterem. Tymi, którzy wybierają bohaterów, są
ludzie bez mocy. Ponieważ jej nie posiadają, będą za nią tęsknić i poszukiwać
bohaterów i decydować, kogo można za nich uznać. Posiadaczu Świętej
Włóczni, pełnisz funkcję bohatera dla takich ludzi?
– ……Cóż.
Cao Cao zaniemówił. …Jego nikt nie wybrał. Po prostu dlatego że był
potomkiem bohatera uznał, że tak powinno być. Tak powinno być, dlatego za
pewniaka uznał krew płynącą w jego żyłach i włócznię, którą posiadał. Strada
przysiadł na drewnianej skrzyni.
– Nie uznany przez ludzi, uważający się za bohatera, to nic innego niż zabawa
dzieci w udawanie. Z tego powodu nie pasujesz do tego dzieciaka Sekiryuuteia,
który odważnie kroczy swoją własną ścieżką – kontynuował.
Słowa starca same w sobie przeczyły istnieniu Frakcji Bohaterów. Było tak jak
powiedział i Cao Cao nie był w stanie temu zaprzeczyć.
…Racja, było tak jak powiedział Strada, on, ten człowiek, odważnie stawił mi
czoła i pokonał mnie. Czy był Sekiryuuteiem, czy diabłem, dla swoich własnych
celów, dla ludzi których chronił, odważnie walczył ze wszystkich sił. Mojemu
istnieniu zaprzeczono i nawet zostałem przez niego pokonany.... …Zastanawiam
się, co by sobie pomyśleli o mnie ludzie, którzy mnie słuchali i za mną podążali?
Strada na chwilę zamilkł. Nagle spojrzał na Cao Cao.
– Jesteś tylko zwykłym człowiekiem. I zwykłym młodzieńcem. Twój przodek
mógł być bohaterem, ale na dobrą sprawę był zwykłym człowiekiem. Tak więc
dalej jesteś człowiekiem. Czy ci tak zwani bohaterowie chwalą tych, którzy tak
odważnie prą do przodu? – powiedział.
…Mieszkańcy Zaświatów szanują Sekiryuuteia, ponieważ zawsze odważnie
prze do przodu. Czy on zawsze myśli o tym, aby na oczach wszystkich być
bohaterem? Oczywiście odpowiedź brzmi nie.
Stary kardynał uśmiechnął się.
– Mimo iż nawet w tym wieku byłem nazywany bohaterem, to nigdy się za
takiego nie uważałem. Ale tak długo jak są ludzie, którzy mnie podziwiają, tak
długo będę nazywany bohaterem. Jestem po prostu człowiekiem. Żyłem jak inni
ludzie i umrę jak człowiek. To wystarczy. Jeśli ludzie szanują mnie jako
4 z 119
03.07.2019, 20:39
High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa ...
https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?ti...
bohatera, to jest w porządku – powiedział.
Przez chwilę postacie jego i Sekiryuuteia zdawały się pokrywać.
…Bałem się, że powie coś takiego.
Starzec parsknął śmiechem.
– He he he.
Założył kapelusz i wstał.
– Ach, jestem już stary, więc mówię długo i rozwlekle…. Pierwotnie miałeś
mgliste pojęcie o tej odpowiedzi.
– …Możliwe. Skoro z nim przegrałem, to.....
Bez zastanawiania się nad tym określenie „tak zwanego bohatera”, stał się
zwykłym wyzwaniem.
– Wasza eminencjo, czy mogę pokonać tego człowieka? – zapytał młodzieniec,
który kiedyś udawał bohatera.
– Ruszaj i pokochaj coś. Samego siebie, czy nawet coś nieuchwytnego. Miłość,
jeśli nie masz serca które coś kocha, to nie będziesz w stanie dosięgnąć kogoś,
kto coś kocha. To co kochasz pojawi się przed tobą i wtedy w twoim ciele
pojawi się moc – odpowiedział starzec uśmiechając się przy tym.
Po tej wypowiedzi Strada wrócił do pracy.
– Przede wszystkim powinieneś próbować dorównać temu dzieciakowi,
Sekiryuuteiowi. Ponieważ jest na łasce miłości, żyje z nią. W porównaniu do
tego starca, jesteś w podobnym wieku co on, jego osobowość jest dziesięć
tysięcy razy większa niż twoja.
Sekiryuutei Hyoudou Issei który żyje z powodu miłości... Z powodu tych słów,
Cao Cao przypomniał sobie poprzednie okazje, kiedy spotkał się z Hyoudou
Isseiem.
…Racja, ten gość nie tylko jest kochany przez innych, ale kocha sam i dlatego
walczył przeciwko mnie. To było fundamentem Sekiryuuteia, Hyoudou Isseia....
Cao Cao uśmiechnął się i spojrzał na włócznię.
– Czy pamiętasz że ta włócznia też realizuje
miłość?
Żywot 0
Drużyna DxD zebrała się w pokoju VIP-ów na najwyższym piętrze Rezydencji
Hyoudou.
5 z 119
03.07.2019, 20:39
Zgłoś jeśli naruszono regulamin