Remigiusz Mróz - Listy zza grobu.pdf

(1561 KB) Pobierz
Dla Kasi,
ta książka. Życie. Wszystko.
Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
Wisława Szymborska
ROZDZIAŁ 1
1
Dzień powoli zabarwiał się realnością, ale Seweryn Zaorski jeszcze tego nie
dostrzegał. Niemal całą noc spędził w przydomowym garażu – jedynym miejscu,
którego jeszcze nie zdążył wyremontować. Początkowo zajął się skuwaniem
posadzki, rankiem jednak całą uwagę poświęcał już tylko temu, co odnalazł
w skrytce pod podłogą.
Była w złym stanie, bo poprzedni właściciel kilkadziesiąt lat temu popełnił
parę błędów przy wylewce. Cement prawdopodobnie był zleżały, a proporcje
mieszanki źle dobrane. A przynajmniej tak wstępnie założył Seweryn. Teraz
stało się jasne, że górna warstwa stanowiła jedynie izolację mającą zamaskować
schowek.
Odnowienie garażu Zaorski zostawił na sam koniec. Wcześniej wyremontował
cały dom, przekopał zachwaszczony ogród i praktycznie zrównał z ziemią
spaloną szopę. Chciał jak najszybciej postawić kropkę nad i, kończąc
z przybudówką.
Ostatni etap renowacji będzie musiał jednak poczekać. W metalowej skrzynce,
którą Seweryn wyjął spod podłogi, znajdowało się kilkanaście starych dyskietek,
które całkowicie go zaabsorbowały.
Były to trzyipółcalowe verbatimy o zawrotnej pojemności jeden przecinek
czterdzieści cztery megabajta. Kiedyś pozwalało to na przeniesienie
przynajmniej kilku istotnych rzeczy, teraz nie wystarczyłoby nawet na
miniaturkę zdjęcia. Mimo to Zaorski miał wrażenie, że trafił na prawdziwy
skarb.
Po co ktokolwiek miałby zamurowywać te dyskietki w garażu? Co mogło się na
nich znajdować? I co byłoby na tyle istotne, że zamiast je zniszczyć, ktoś tak
skrzętnie je ukrył?
Zanim Zaorski zdążył zastanowić się nad którymkolwiek z tych pytań,
zorientował się, że na dworze jest już jasno. Zaklął pod nosem, natychmiast
Zgłoś jeśli naruszono regulamin