V03.pdf

(440 KB) Pobierz
V03
Dominik Matusiak
Źródło:
www.redbubble.com
Autor: KainAronoele
Licencja: otwarta
Wprowadzenie
Oto oddaję w Twoje ręce grę książkową wzbogaconą o elementy taktyczno-
planszowe. Co to oznacza? Otóż przyjdzie Ci dzielić na czas lektury podwójną rolę: bohatera
i czytelnika zarazem. Historię, którą dla Ciebie przygotowałem opowiesz sobie na różne
sposoby, w zależności od podjętych w jej trakcie decyzji. Twoje decyzje wpływają na tok
historii, która może skończyć się na kilka różnych sposób (nie zawsze szczęśliwie). Abyś
w zrozumiał, jak grać czytając, zapoznaj się z poniższymi wytycznymi (jak również z tymi
zamieszczony na końcu książki). Zasady nie są trudne. Ich pojęcie nie powinno sprawić Ci
problemu. Na początku uzbrój się w standardową planszę do gry w szachy (patrz ostatnia
strona), figury szachowe, kość do gry (k6), monety (lub
żetony),
kartki i coś do pisania.
Całość podzielona jest na numerowane paragrafy. Nie czytasz ich jednak według kolejności
numeracji! W każdym paragrafie znajdziesz jeden (lub kilka do wyboru) odnośników do
innych paragrafów. Podejmujesz decyzję, którą z możliwych dróg chcesz obrać i udajesz się
do wskazanego numeru.
Pozycja dozwolona jest dla czytelników w wieku od 16 lat.
Wstęp do fabuły
Jest rok 2030. Nazywasz się James Cole i masz 43 lat. Jesteś najemnikiem. Jako były
komandos możesz pochwalić się bogatym doświadczeniem w walce (brałeś m.in. udział
w bitwie o Arktykę). Zostałeś dowódcą oddziału taktycznego
żołnierzy
o różnej narodowości
i przeszłości. Dostałeś dzisiaj zaszyfrowaną wiadomość od swojego agenta – Krótkiego Johna
(niezbyt dużego wzrostu były najemnik i aktor filmów dla dorosłych). Email standardowo
zawierał opis zlecenia (w tym czas trwania, lokalizację) oraz proponowaną gażę. Po
przestudiowaniu wiadomości na swoim laptopie zaakceptowałeś zlecenie. Niedługo potem
otrzymałeś szczegółowe informacje oraz zaliczkę. Chojny pracodawca jak zwykle pozostał
anonimowy. Twoim zadaniem jest zdobycie macierzy dyskowych, znajdujących się
w centrum informatycznym korporacji Aerocorp na jednej z wysp Oceanu Atlantyckiego.
Transport oraz sprzęt dostarcza zleceniodawca. Dane na tych dyskach zapewne są
zaszyfrowane, ale nie jest to twoje zmartwienie. Jako najemnik podejmowałeś się
w przeszłości różnych zadań, również związanych ze szpiegostwem gospodarczym czy
sabotażem. Trzymasz się jednakże jednej zasady – nie zabijasz cywilów na zlecenie.
Oczywiście zdarzają się przypadkowe ofiary, których starasz się unikać (co odróżnia Cię od
terrorysty). Miarą profesjonalizmu jest nie tylko szybka realizacja powierzonego zadania, ale
również działanie z ukrycia, co minimalizuje ryzyko wykrycia i porażki misji.
Przejdź do paragrafu 1.
1.
Szukasz w sieci informacji o Aerocorp – 2.
Próbujesz się czegoś dowiedzieć o zleceniodawcy – 3.
Analizujesz szczegóły zlecenia – 7
Przygotowujesz się do akcji – 4.
2.
Aerocorp – duża, międzynarodowa korporacja, założona w 1956 r. w Wielkiej Brytanii.
Obszar działania tej firmy to m.in.: IT, przemysł chemiczny, farmaceutyczny, motoryzacyjny
oraz od 1960 r. przemysł zbrojeniowy. Aktualna siedziba firmy znajduje się w LA. Firma ta
ma dużą renomę i zatrudnia na całym
świecie
tysiące pracowników. Roczny przychód
Aerocorp jest większy od przeciętnego, rocznego dochodu małego kraju.
Przeglądasz różne strony o wspomnianej firmie, ale natrafiasz właściwie na te same,
ogólnikowe informacje. Firma należycie dba o swoje dobre imię. Nie znajdujesz ani jednej
negatywnej wzmianki, co musiało sporo kosztować.
Przejdź do paragrafu 1.
3.
Zleceniodawca zazwyczaj pozostaje anonimowy, jednakże ostrożności nigdy nie za wiele
i czasami udaje się uzyskać jakieś dodatkowe informacje. Zdaniem Krótkiego Johna
pozyskanie wspomnianych macierzy zleciła konkurencyjna firma z zachodniej Europy (czego
nie jest pewien). Przelew zaliczki dokonano na słupa – „zwyczajnego” obywatela z Włoch.
Zleceniodawca nie
żałuje środków
na realizację swoich celów. Jakie są to dokładnie cele –
tego zapewne nigdy się nie dowiesz (czego i tak lepiej nie wiedzieć).
Przejdź do paragrafu 1.
4.
Otrzymane zlecenie przewidziane jest dla czterech najemników. Często współpracujesz z:
Johnem "Mickey" Hudsonem i Andrew Lopezem. Ostatnio do Twojej drużyny dołączył Igor
Zukov.
Jeśli chcesz przejrzeć dane osobowe współpracowników – 5.
Przejdź do paragrafu 6.
5.
#1.
Imię: John "Mickey" Hudson
Narodowość: Wielka Brytania (Irlandia Północna)
Wiek: 30 lat
Opis: Oficjalnie nigdy nie służył w wojsku. Doświadczenie bojowe uzyskał w IRA oraz
w Afganistanie, pracując jako najemnik. Spec od improwizowanych ładunków wybuchowych
i zakładania różnorakich pułapek.
Porywczy charakter i szyderczy uśmiech, to jego znaki rozpoznawcze. Miewa problemy
z dyscypliną.
#2.
Imię: Andrew Lopez
Narodowość: Meksyk
Wiek: 28 lat
Opis: Doświadczony
żołnierz.
Były strzelec wyborowy w armii meksykańskiej. Służył
również w policji. Niektóre
źródła
donoszą,
że
mógł współpracować z mafią kokainową
(informacje niepewne).
#3.
Imię: Igor Zukov.
Narodowość: Rosja (Kazachstan).
Wiek: 37 lat
Opis: Wieloletni kryminalista. Spec od otwierania zamków i dezaktywowania alarmów.
Umiarkowane zdolności strzeleckie. Zawsze potrafi wychodzić z różnych tarapatów. Miłośnik
kotów i barowych bójek. Nie stroni również od alkoholu, narkotyków i młodych wybranek
serca.
Przejdź do paragrafu 1.
6.
Ty i Twoja drużyna zjawiłeś się o zadanej porze w porcie. W mroku unosiła się mgła. Słabe
światło
księżyca oraz migające
światła
lamp przeszywały ciemność. Port znajdował się
nieopodal baru dla marynarzy, gdzie można było skosztować marnej jakości piwa i słodkich
ust kobiet. W oddali było słychać krzyki grupy pijanych ludzi. Okolica stanowiła miejsce
tanich uciech, szemranych interesów i punkt załadunku czy wyładunku przemycanych
towarów.
W takim miejscach jak to się wychowałem
powiedział Zukov.
A ja w takich miejscach zawsze natrafiałem na bójki
dodał Hudson.
Chyba je wszczynałeś...
powiedział Lopez.
Na jedno wychodzi. Szefie, długo jeszcze będziemy czekać? Robi się zimno
zapytał
Hudson.
Tyle ile trzeba czekać – uciąłeś dyskusję.
Z siedmio-minutowym opóźnieniem zjawiła się łódź motorowa. Za sterem stał muskularny,
nieco podstarzały mężczyzna o siwej brodzie i nieco pomarszczonej twarzy Na głowie miał
głupawą czapkę z daszkiem. Łódź z zewnątrz nie zachwycała – odchodząca farba i brud. Na
kadłubie ledwo widoczna była nazwa jednostki pływającej – „Caprona”. Jednakże atutem
łodzi był mocny i wydajny silnik – prawdopodobnie modyfikowany i tuningowany na
zamówienie. Wymieniliście krótkie, lakoniczne powitanie i wsiedliście do łodzi. Ryk silnika
zagłuszył szum morza i brzeg zniknął za horyzontem.
☣☣☣
– Za ile dopłyniemy do celu? – Hudson zapytał kapitana, ale nie usłyszał odpowiedzi.
– Może cię nie lubi albo nie rozumie? (…) Definitywnie to pierwsze – Zukov skomentował
milczenie kapitana.
– Myślę
że
w cenie przewozu jest też milczenie – dodał Lopez.
W tylnej części łodzi dwie metalowe,
średniej
wielkości skrzynie skrywały wyposażenie do
misji. Pomalowane na zielono pojemniki zabezpieczone były elektronicznym zamkiem. Obok
skrzyni leżał kanister z zapasowym paliwem oraz kufer z narzędziami. W drodze Zukov,
Lopez i Hudson prowadzili jałowe dysputy. Hudson próbował zagadywać kierującego łodzią,
ale zazwyczaj kończyło się to niepowodzeniem. Zukov nie rozstawał się ze swoim cygarem.
Rozglądałeś się przed siebie na morze, myśląc o emeryturze. Spokój zakłócały Ci
wspomnienia z bitwy mamutów (superciężkich czołgów), w której brałeś kiedyś udział. Po
paru godzinach dopłynęliście do celu. Słońce powoli zdobywało przewagę nad nocą. Na Twój
rozkaz Hudson i Lopez przenieśli skrzynie na brzeg wyspy. Przed wyjściem na ląd otrzymałeś
od kapitana szczegółowe instrukcje do misji (w formie małej książki), po czym przewoźnik
odpłynął od brzegu bez wymiany zdań czy dalszych wyjaśnień.
☣☣☣
W miękkim piasku buty zostawiały wyraźny
ślad.
Rześkie, wilgotne powietrze różniło się
znacznie od wdychanego codziennie smogu. Podałeś Lopezowi otrzymane kody do skrzyni,
aby sprawdził ich zawartość. Ten wyjął z pojemników błyszczące nowością automatyczne
karabinki, kamizelki kuloodporne i amunicję.
– Niezła broń, szefie – skomentował zachwycony Lopez, spoglądając przez nowoczesny
celownik optyczny jednej z broni.
Hudson urodzony by nie ufać gatunkowi ludzkiego, analizował dokładnie każdą sztukę broni,
rozkładając na podstawowe elementy.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin